Urodzinowy tort czekoladowy ;-)


Witajcie! ;)
Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem na tort czekoladowy. W jego skład wchodzi: czekoladowy biszkopt, ganache z mlecznej czekolady z mascarpone, żel malinowy, pralina orzechowa z orzechów włoskich, granat, maliny, truskawki w białej czekoladzie i borówki. Polewa to mleczna czekolada z dodatkiem masła i śmietanki.



Cały proces od pieczenia biszkoptu, przygotowania ganache, przełożenia i dekoracji zajął mi dwa dni. Torcik jest pracochłonny, to fakt ;) Sporo czasu trzeba mu poświęcić. Zależało mi na też na tym, aby był stabilny, długo utrzymywał swoją formę, masa była sztywna. Tort, który przygotowywałam przez ostatnie dwa dni jest prezentem niespodzianką. Wraz z szarlotką ( z poprzedniego postu) wyruszył w podróż do solenizantki. Prawie 130km drogi, a dla ciasta to dużo ;) Dlatego, zdecydowałam się na upieczenie niższego, nie piętrowego torcika, ze stabilną masą wewnątrz i szybko zastygającą polewą na wierzchu. To było wyzwanie, ale czego się nie robi dla uśmiechu solenizantki ;) Nie przedłużając, poniżej przedstawiam przepis ;)



*Tortownica 24cm średnicy

SKŁADNIKI NA CZEKOLADOWY BISZKOPT:

* 6 dużych jaj
* 180 gramów mąki pszennej tortowej
* 50 gramów kakao
* 230 gramów cukru

GANACHE Z CZEKOLADY MLECZNEJ:

* 2 czekolady mleczne np. milka alpejska
* 250 ml. śmietanki kremówki 30% np. łaciatej
+Mascarpone

PRALINA ORZECHOWA:
* 120 gramów orzechów włoskich
* 75 gramów cukru
* 20 ml wody

ŻEL MALINOWY:
* 500 gramów mrożonych malin
* 2 łyżki stołowe cukru
* sok z połowy cytryny
* 1 łyżeczka skrobi ziemniaczanej

POLEWA CZEKOLADOWA:
* 2 czekolady mleczne np. milka alpejska
* 100 ml śmietanki 18% UHT
* 1 łyżka stołowa masła

DODATKOWO:
papier do pieczenia na spód blaszki
1 granat
+ dekoracja: truskawki, maliny, borówki, wiórki kokosowe, kryształki dekoracyjne np. dr.oetkera

Przygotowanie:
Dzień 1:
W pierwszym dniu zaczynamy od przygotowania biszkoptu, lepiej upiec go dzień wcześniej i kroić na trzy blaty następnego dnia. Dzięki temu nie kruszy się, jest bardziej chłonny, i elastyczny. Jajka na biszkopt powinny być w temperaturze pokojowej. Do przygotowania biszkoptu użyłam miksera planetarnego, można też użyć ręcznego miksera i dużej misy.

Najpierw oddzielamy białka od żółtek. Białka wbijamy do misy miksera, będziemy je ubijać na sztywno a żółtka będą potrzebne w następnym kroku. Moc miksera ustawiamy na max i ubijamy białka, w momencie gdy się spienią dodajemy cukier, łyżka po łyżce. Gdy dosypiemy cukier, możemy w tym czasie nastawić piekarnik na 170'C grzanie góra/dół. Do ubitych na sztywno białek dodajemy po jednym żółtku ( zmniejszamy moc miksera na najsłabszą). Następnie mikser wyłączamy i dodajemy sypkie składniki ( mąkę + kakao partiami, nie całość od razu) mieszając już ręcznie szpatułką - delikatnie i powoli. Gotową masę, przekładamy do tortownicy z papierem do pieczenia. Wkładamy do nagrzanego piekarnika 170'C grzanie góra dół na 40 minut - do suchego patyczka.

Przygotowanie ganache czekoladowego w tym samym dniu:
Czekolady mleczne ( mogą być też gorzkie lub mieszanka gorzkiej i mlecznej) rozbijamy na drobne kawałki. Śmietankę 30 % ( może być też 36%) wlewamy do małego garnka z grubym dnem. Śmietankę podgrzewamy tak aby była gorąca ale nie zagotowała się. Dodajemy do niej pokruszone czekolady, zdejmujemy z ognia i mieszamy. Mieszamy do momentu aż czekolady z śmietanką wyraźnie się połączą. Powinna powstać lejąca, gładka masa nieco płynna. Gotową masę odstawiamy do wystudzenia, następnie przykrywamy bardzo szczelnie i dajemy do lodówki na całą noc.



Dzień 2:
Przygotowanie praliny orzechowej:
Orzechy drobno siekamy. Do małego garnka z grubym dnem wlewamy wodę i cukier. Podgrzewamy na średniej mocy. Cukier ma się rozpuścić. Nie możemy mieszać łyżką, jedynie potrącać rączką garnka. Gdy płyn zrobi się lekko złoty wsypujemy posiekane orzechy. Nadal nie mieszamy łyżką. Nastawiamy piekarnik na 200 stopni. Wykładamy orzechy w karmelu na blaszkę z papierem i podpiekamy orzechy ok 8 minut. Do zarumienienia się orzechów i powstania skorupki. Wystudzone orzechy miksujemy w mikserze ( do kruszenia lodu) na konsystencję zbitego mokrego piasku.



Przygotowanie masy do przełożenia tortu:
Do dużej misy przekładamy mascarpone, wlewamy ganache i miksujemy na najwyższych obrotach. Masa po kilku minutach zrobi się zbita, puszysta i podwoi swoją objętość.

Przygotowanie żelu malinowego:
Zamrożone maliny ( lub świeże) przekładamy na głębszą patelnię, dodajemy cukier i sok z cytryny. Gdy maliny nieco odparują dodajemy łyżeczkę skrobi ziemniaczanej. Odkładamy do wystudzenia.

Wykończenie: Kroimy biszkopt na blaty - na dwa lub trzy ( to od nas zależy jak chcemy aby wyglądał nasz tort). Do blaszki wkładamy pierwszy blat biszkoptu. Biszkopt nasączamy wodą z cukrem i cytryną. Dodajemy żel malinowy i na to masę z mascarpone i ganache. Następnie granat i przykrywamy kolejnym biszkoptem. Znów nasączamy biszkopt, dodajemy żel malinowy, masę, granat i pralinę orzechową. Przykrywamy trzecim biszkoptem i znów nasączamy. Zawijamy tort szczelnie folią, dajemy obciążenia i wstawiamy tort na dwie godziny do lodówki.



Przygotowanie polewy z czekolady mlecznej:
 Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, dodajemy masło i śmietankę i energicznie mieszamy. Powinna powstać lejąca błyszcząca masa. Na wychłodzony tort wylewamy płynną czekoladę. Dekorujemy według własnych upodobań. Jeżeli zostanie nam troszkę praliny formujemy kulki i obtaczamy w wiórkach kokosowych.
Smacznego ;)





3 komentarze:

Klaudia Jaroszewska - Koci Punkt Widzenia pisze...

Przepysznie wygląda ;) dawno już nie jadłam zwykłego, prawdziwego tortu, ale niestety - nie wolno mi :(

Słodko Słodka pisze...

Wspaniały :-)

Kompozycja Doskonała pisze...

Bardzo dziękuję ������