Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosół. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rosół. Pokaż wszystkie posty

Pieczony dorsz z grzybami i kładzionymi kluskami

mushroom skrei broth

Witajcie! ;) 
Sezon na grzyby trwa w najlepsze dlatego warto korzystać z tych dobrodziejstw natury. Dzisiejsza propozycja na wykwintny obiad to pieczona polędwica z dorsza czarnego podana na rydzach, kurkach, podgrzybkach i maślakach. Grzyby podduszone na maśle z rozmarynem w połączeniu z delikatnym w smaku dorszem tworzą oczywiście kompozycję doskonałą!

Sposób podania dania jest o tyle ciekawy, że rybę serwujemy w głębokim talerzu. Na dnie układamy grzyby wraz z kluseczkami, a na wierzchu układamy rybę z kleksem kwaśnej i gęstej śmietany. Kropką nad i jest oczywiście chochelka wyrazistego bulionu. Z każdym kęsem odkrywamy coraz ciekawszy smak. Bulion łączy się maślanymi w smaku grzybami, spływająca śmietana nadaje kwasowości i w pewnym momencie całe danie zamienia się w cudowny, bardzo aromatyczny sos z mięsistymi kawałkami dorsza. I jeszcze ten świeży rozmaryn... poezja!

Mogłoby się wydawać, że ryba podana z grzybami ze sobą nie zagra. Nic bardziej mylnego! Danie smakuje wybitnie, jest przepełnione rozmaitymi aromatami. Najlepsze jest to, że przygotowanie tego dania zajęło tylko 30 minut. Nie ma żadnych skomplikowanych ruchów w kuchni. Wszystko dzieje się naprawdę szybko ;)

polędwica z dorsza czarnego przepis

Wspomnę jeszcze o jednej ciekawej kwestii. Bulion, którego użyłam do wykończenia całego dania to rosół z kaczych udek. Przepis znajduje się 👉 TUTAJ . Oczywiście nie gotuję bulionu za każdym razem, kiedy chcę przygotować aromatyczny sos czy np. gulasz. Rosół mrożę porcjowany, tak aby móc go użyć, kiedy przygotowuję obiad właśnie taki jak dziś. Jest to niesamowicie wygodne rozwiązanie, ponieważ w każdej chwili mogę wzbogacić smak praktycznie każdego dania. Dlatego polecam Wam mrożenie porcjowanego, wystudzonego rosołu. Możemy go zlać do niewielkich pojemników z szczelną przykrywką.

Reasumując poniżej przedstawiam przepis na przepysznego dorsza z grzybami ;)

Składniki:
* polędwica z dorsza czarnego
* szklaneczka bulionu kaczego/ wołowego/ warzywnego 
* ok. 125 gramów dowolnych, świeżych (ewentualnie mrożonych) grzybów np. kurki/maślaki/rydze/podgrzybki
* 1 łyżka stołowa masła
* gałązka rozmarynu
* 1 łyżka stołowa kwaśnej śmietany
* sól himalajska/ pieprz kolorowy świeżo mielony 

* 2 jajka rozm M/L
* 4 łyżki mąki pszennej

Dodatkowo potrzebujemy:
* blachę z papierem do pieczenia
* niewielką miskę z rózgą kuchenną
* łyżkę cedzakową

piątkowy obiad ryba z grzybami

Przygotowanie:
Piekarnik nastawiamy na 200 stopni grzanie góra/dół. Przygotowujemy blachę z papierem do pieczenia i delikatnie skrapiamy ją dowolnym tłuszczem. Grzyby oczyszczamy i kroimy w mniejsze części. Smażymy na niewielkim ogniu do miękkości i odparowania nadmiaru wody na łyżce masła z posiekaną gałązką rozmarynu. W międzyczasie przygotowujemy rybę. Polędwicę z dorsza osuszamy na ręczniku papierowym, solimy i pieprzymy. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na 200 stopni grzanie góra/dół. Pieczemy niecałe 20 minut. Polędwica z dorsza jest mięsistą rybą, choć przepieczenie jej spowoduje, że stanie się "wiórowata". 

W momencie gdy grzyby podduszają się na patelni z masłem, a ryba już się piecze, przystępujemy do przygotowania kładzionych kluseczek. 

W niedużym garnku nalewamy wodę, do 3/4 wysokości. Wodę solimy i doprowadzamy do wrzenia. W niewielkiej miseczce roztrzepujemy jajka. Mąkę dodajemy w dwóch partiach. Dokładnie mieszamy do momentu, aż uzyskamy gęste i jednolite ciasto. Moc pod garnkiem z wodą zmniejszamy na 4 (w skali 1-10). Za pomocą dwóch łyżek stołowych, nakładamy na ich brzegi ciasto i delikatnie kładziemy na wodzie. Kluseczki są gotowe już po 2 minutach  - wyławiamy je za pomocą łyżki cedzakowej.

Wykończenie dania:
Przesmażone na maśle grzyby z rozmarynem nakładamy w głębokim talerzu wraz z gotowymi kluseczkami. Na wierzchu układamy upieczoną polędwicę z dorsza, a na niej łyżkę gęstej śmietany. Całość podlewamy bulionem, dekorujemy rozmarynem i świeżo zmielonym pieprzem. Voilà!

najlepszy przepis na rybę

Domowy ramen z pieczoną karkówką, marynowanym jajem, boczniakami i olejem z palonego czosnku



Witajcie! ;)
Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam danie, nad którym pracowałam od kilku dni. Co ciekawsze, przymierzałam się do ugotowania go już jakiś czas temu ( może i nawet rok temu ) ;) Bez wątpienia jest to jedno z najbardziej czasochłonnych potraw jakie robiłam w swoim życiu ;) Przygotowanie tego japońskiego cuda zajęło mi prawie 4 dni. Wliczam w to oczywiście czas spędzony na znalezienie produktów ( bądź zamienników), ponieważ naprawdę nie było to takie proste :) Na szczęście kilka produktów udało mi się zdobyć w sklepach stacjonarnych, a kilka w sklepie internetowym. Poza tym przygotowanie marynat do poszczególnych "ramenowych" dodatków ( mięsa oraz jajek) też zajęło sporo czasu ;) Natomiast proces samego marynowania to minimum 24 godziny na jajka, a ok. 48 a nawet 72 godziny na mięso.



Zdaję sobie sprawę z tego, że oryginalny smak ramen w japońskim "ramen - barze" może nieco odbiegać od mojej domowej wersji. Niemniej jednak uważam, że zachowanie całkowitego szacunku do produktów, procentuje naprawdę wysoką jakością dania.

Czym jest ramen? Zupą ? Myślę, że nie. Moim zdaniem jest to danie makaronowe. Esencjonalny głęboki w smaku wywar zawierający piąty smak UMAMI z sprężystym makaronem, soczystym mięsem ( lub w wersji wege np. z tofu), świeżymi warzywami, marynowanym jajem i smakowym olejem ( o smaku chilli lub palonego czosnku).

Najpopularniejszymi wersjami ramen są: shio-ramen, tonkotsu-ramen, shoyu- ramen i miso ramen. Ten, który ja przygotowałam to tonkotsu. Poza tym wersji ramen jest naprawdę wiele. Miałam przyjemność próbowania różnych smaków m.in na bazie samych grzybów shiitake, drobiowego ze słodkich kurczakiem, z pastą tahini i szpinakiem, z świńskich racich z szarpaną wołowiną, wołowego z oscypkiem (!), z kukurydzą, masłem i pierożkami gyoza, z owoców morza, tantanmen ramen z pastą z czarnej fasoli itd, itd... ;)



Dla mnie najlepszy ramen, to ten najmniej przekombinowany ;) Gęsty , mocno mięsny wywar, z porządnym kawałkiem rozpływającego się w ustach mięsa, ugotowanym w punkt jajkiem i sprężystym makaronem ramen ( lub udon). Niestety ubolewam nad jedną kwestią - przygotowaniem makaronu. A raczej jego brakiem. Nie posiadam maszynki, dlatego zmuszona byłam kupić makaron w sklepie internetowym. Myślę, że zdobycie węglanu potasu i przygotowanie węglanu sodu (skład makaronu alkalicznego, lub kupienie gotowego proszku kansui) nie byłoby problemem. Natomiast brak "włoskiej" maszynki do przygotowania makaronu całkowicie komplikuje sprawę. 

A dla kogo jest ramen? Na pewno dla głodomorów ;) Świetny na kaca ;) Na spotkanie w gronie przyjaciół. Wspólny posiłek to przecież ogromna radość! A czy ramen to faktycznie "zupa szczęścia i miłości" ? Tutaj szczególnie polecam przesympatyczny, nieco przewidywalny film z Brittany Murphy. Komedia obyczajowa "Miłość o smaku orientu" ( "The Ramen girl") pokazuje zderzenie dwóch kultur. Młoda amerykanka uczy się od japońskiego nauczyciela jak przygotować ramen. Czy płacząc nad garnkiem można, spowodować iż konsumujący też będzie płakał ? :) Czy dodatek kukurydzy to zbezczeszczenie ramen? Przy tym filmie powinniśmy zajadać właśnie R(amen) ;)

Ostatnia ważna kwestia: Ramen gotujemy naprawdę długo. Co gorsza ( ! ) na mocnym ogniu. Początkowo bawimy się z obgotowywaniem mięsa, następnie gotujemy bulion z resztą składników ok 6 do 12 godzin ( bulion powinien być mętny i kremowy). W naszym ramen ważnym składnikiem jest kolagen, który dzięki długiemu i mocnemu gotowaniu przemieni się w końcowej fazie w żelatynę. Uwaga - nie solimy naszego bulionu. Za słoność odpowiada przygotowane przez nas "tare". Proces przygotowania całego dania rozłożyłam na trzy dni. Pierwszego dnia przygotowujemy marynaty. Gotujemy je, studzimy i już wieczorem marynujemy mięso. Drugiego dnia przygotowujemy jajka na miękko, studzimy i również wkładamy do przygotowanej marynaty. Drugiego dnia przygotowujemy "tare" i olej z palonego czosnku. Trzeciego dnia ( wstając razem z kurami ;)) nastawiamy ramen, pieczemy karkówkę i przygotowujemy resztę dodatków. Dlatego musicie się dobrze zastanowić czy gra jest warta świeczki :) Jednak efekt końcowy naprawdę powala i rekompensuje wszystkie trudy ;) Jeżeli zrobicie to w krótszym czasie, to chapeau bas ;) W domowych warunkach nie było to proste. W szczególności, że bulion gotowałam w dwóch garnkach w tym samym czasie. 

Ten przepis jest na garnek 8 - 9 litrów. Użyłam ok. 6 kg "mięsa" - 3 kg kości wieprzowych oraz niecałe 3 kg skrzydełek drobiowych. W końcowej fazie otrzymujemy (niestety) ok. 4 litry bulionu.

Reasumując, poniżej przedstawiam Wam przepis na iście doskonały ramen ;)

Składniki na bulion ( garnek 8 - 9 litrowy ):

* 3 kg kości wieprzowych
* ok 2,6 kg skrzydełek z kurczaka
* 2 kawałki korzenia imbiru po ok. 10 cm każdy
* 1 duży por
* 5 dużych cebul
* 2 całe główki czosnku
* ok 30 - 40 gramów glonów kombu
* 50 gramów suszonych grzybów mun ( można dodać również shiitake/pieczarki )

Składniki potrzebne do przygotowania karkówki:
* ok. 1,8 kg - 2 kg karkówki wieprzowej ( solidnie przerośniętej tłuszczem)
* 250 gramów suszonych śliwek
* 1 puszka krojonych pomidorów
* 2 łyżki stołowe koncentratu pomidorowego
* 100 ml sosu sojowego jasnego
* 4 ząbki czosnku
* ok. 5 cm korzenia imbiru
* 250 gramów miodu ( do marynaty 125 gramów, reszta niezbędna pod koniec pieczenia)
* 3 ostre suszone papryczki piri- piri
* 1 łyżeczka soli
* opcjonalnie 2 -3 łyżki melasy

Składniki potrzebne do przygotowania marynowanych jajek:
* 10 średniej wielkości jaj ugotowanych na miękko
* 100 - 120 ml sosu sojowego jasnego
* 200 ml wody
* 2 łyżki stołowe mirin ( lub opcjonalnie w zamian: /sake/ białe wytrawne wino/ ew.ocet ryżowy/ + łyżka cukru )
* kawałek imbiru wielkości kciuka
* 2 ząbki czosnku

Składniki potrzebne do przygotowania "tare" ( dajemy na spód miski przed nałożeniem makaronu i wlaniu bulionu):
* 100 ml sosu sojowego ciemnego
* 150 ml sosu sojowego jasnego
* 4 ząbki czosnku
* ok. 25 gramów płatków suszonego tuńczyka katsobushi ( opcjonalnie zamiast tego: 3 łyżki sosu rybnego )
* ok. 5 gramów glonów kombu
* 3 łyżki stołowe mirin ( ew. /sake/ białe wytrawne wino/ ocet ryżowy/ + półtorej łyżki cukru )

Składniki do przygotowania oleju z palonego czosnku:
* 2 całe główki czosnku
* 130 ml oleju rzepakowego
* 15 ml oleju sezamowego
* pół łyżeczki soli

Dodatkowe składniki ( według upodobań ):
* makaron ramen, udon lub inny * nori* cebula dymka * por * narutomaki * kiełki fasoli mung świeże lub w zalewie) * menma * enoki/ pieczarki/ shiitake/ boczniaki/ pochwiaki / shimeji/ * glony wakame * marynowany imbir * tofu * blanszowany szpinak * pak choi * sezam * czerwona cebula * kiszone rzodkiewki * marynowane ogórki*

Dzień 1:
Przygotowanie marynaty do karkówki:

Wszystkie składniki ( i 125 gramów miodu ) łączymy ze sobą w głębokiej patelni/garnku i gotujemy ok. 1,5 godziny na średnim ogniu. Sos powinien wyraźnie odparować i zgęstnieć. Studzimy i miksujemy blenderem na mus. Karkówkę przekładamy do głębokiego naczynia, zalewamy wystudzonym sosem do przykrycia mięsa i wkładamy do lodówki. Następnego dnia karkówkę obracamy i znów wkładamy do lodówki.. Marynowanie powinno zając ok 72 godziny.



Przygotowanie marynaty do jajek:
Wszystkie składniki łączymy ze sobą w niedużym garnku. Zagotowujemy, gotujemy ok 7 minut na słabym ogniu i odstawiamy do wystudzenia. Jajka gotujemy do miękkości ok 6 minut. Ja zrobiłam to tak: jaja średniej wielkości wsadziłam do garnka z zimną wodą. Od momentu kiedy woda z jajkami zaczęła się gotować, nastawiłam stoper na 5 minut 15 sekund. Po tym czasie jajka przełożyłam do wody z lodem. Do wystudzonej marynaty przekładamy wystudzone i obrane jajka. Marynowanie powinno trwać minimum 24 godziny.



Dzień drugi:
Przygotowanie "tare":


Wszystkie składniki mieszamy ze sobą i zagotowujemy. Gotujemy ok 10 minut na słabym ogniu. Studzimy i odstawiamy do lodówki.

Przygotowanie oleju z palonego czosnku:
Obie główki czosnku obieramy i kroimy drobno. Do niewielkiego garnka dolewamy olej, dodajemy czosnek i sól. Smażymy ok 15 minut na średnim ogniu. Do wystudzonego oleju dodajemy olej sezamowy i miksujemy.



Dzień 3:

* Pieczemy karkówkę. Nastawiamy piekarnik na 140 stopni grzanie góra/dół. Mięso przekładamy na kratkę grillową. Pod kratkę wstawiamy głęboką blaszkę z papierem do pieczenia. Pieczemy ok 5 godzin. Co jakiś czas podczas pieczenia, mięso polewamy pozostałą marynatą. Po ok. 4 godzinach pieczenia mięso polewamy miodem lub melasą. Kroimy karkówkę dopiero gdy nieco wystygnie. Przed podaniem kawałków karkówki, możemy je nieco opalić opalarką.

Przygotowanie bulionu:
Kości wieprzowe kroimy w mniejsze kawałki. Przekładamy do garnka/pojemnika i zalewamy zimną wodą. Zostawiamy kości w wodzie na ok. 30 min ( tak aby puściły nieco krwi). To samo robimy z skrzydełkami. Skrzydełka kroimy na mniejsze kawałki, zalewamy zimną wodą i również odstawiamy na ok. 30 min. Po tym czasie nastawiamy duży garnek z wodą i doprowadzamy do wrzenia. Kości odcedzamy z zimnej wody, płuczemy i wrzucamy do garnka z wrzątkiem. Po kilku minutach wyjmujemy kości ze wrzątku i płuczemy w zimnej wodzie. Ten sam proces powtarzamy z skrzydełkami. 



Warzywa obieramy, kroimy w mniejsze części i podpiekamy w piekarniku. Pieczemy z termoobiegiem 200 stopni ok 15 minut.

Zblanszowane, wypłukane kości przekładamy do czystego garnka zalewamy zimną wodą ok. 10 cm nad poziomem kości. Doprowadzamy do wrzenia, zdemujemy szumowiny i dodajemy upieczone warzywa, glony kombu oraz suszone grzyby mun. Gotujemy na dość mocnym ogniu ok. 2 - 2,5 godziny.



Po tym czasie dodajemy skrzydełka i gotujemy dalej. Podczas 10 godzinnego gotowania, pryskania i bulgotania bulionu, kilka razy dolałam przegotowanej wody. Chciałam uniknąć przypalenia mięsa od spodu. Oczywiście można bulion gotować na średnim - słabszym ogniu, ale ja tego nie praktykowałam. Zależało mi na otrzymaniu gęstego kolagenowego wywaru, a kolagen najlepiej wydobywa się z kości podczas mocnego gotowania. Najważniejsza kwestia to - nie solenie bulionu. Za słoność odpowiada tare.

Wykończenie dania:
Gotujemy makaron według zaleceń na opakowaniu. Przygotowujemy wszystkie dodatki. Jeżeli przygotowujecie boczniaki, wystarczy je kilka minut podsmażyć na maśle z dodatkiem soli i pieprzu.

Do miski o pojemności ok. 400 ml wlewamy ok. 30 - 40 ml "tare". To od nas zależy, jak słony będzie nasz ramen. Następnie wlewamy bulion, dodajemy gdzieniegdzie olej z palonego czosnku i układamy wszystkie dodatki.
Smacznego ! ;)



Rosół z kaczych udek z kładzionymi kluseczkami, pieczonymi warzywami, goździkami i żurawiną



Witajcie!
Dzisiaj ugotowałam rosół, który chodził za mną od dłuższego czasu ;) Choć mamy czwartek, a nie niedzielę, postanowiłam przygotować coś naprawdę wykwintnego i esencjonalnego. Rosół z kaczych udek z dodatkiem goździków idealnie sprawdzi się na rodzinnym spotkaniu. Bez wątpienia mógłby być też podstawą innych zup np. ogórkowej, pomidorowej czy czerwonego barszczu. Poza tym, głęboki w smaku wywar jest świetną bazą do sosów. Esencjonalny bulion to taki, który gotuje się ok 4 godzin na wolnym ogniu.



Rosół możemy podać z makaronem, gotowanymi ziemniakami bądź też z kładzionymi kluseczkami. Reasumując, poniżej przedstawiam przepis, który z pewnością przypadnie Wam do gustu ;)

Składniki na garnek 5-6 litrowy:
* 6 kaczych udek
* 3 średniej wielkości marchewki
* 3 duże pietruszki
* 1 seler
* 1 pęczek natki pietruszki
* 4 cebule ( im więcej cebul tym lepiej, dzięki temu rosół jest bardziej klarowny)
*1 por
* lubczyk - świeże liście lub suszony
* 5 liści laurowych
* 6 kuleczek ziela angielskiego
* 6 goździków
* 1 opakowanie suszonej żurawiny
* sól himalajska
* pieprz czarny świeżo mielony
* olej ( potrzebny do skropienia warzyw przed pieczeniem)
* 2 jajka
* 4 łyżki mąki pszennej

Dodatkowo:
* Nastawiamy piekarnik na 220 stopni z termoobiegiem, przygotowujemy blaszkę z papierem do pieczenia.



Przygotowanie bulionu:
Kacze udka myjemy, osuszamy i wkładamy do garnka. Wlewamy zimną wodę ok 4 litrów, dodajemy liście laurowe, goździki i ziele angielskie. Stawiamy garnek na palnik i doprowadzamy do wrzenia. Po zagotowaniu, zmniejszamy moc palnika na nieco słabszą niż średnią ;)

Obieramy wszystkie cebule, kroimy na pół i opalamy je na wiór ;) muszą być mocno przypalone z każdej strony. Opalone cebule dodajemy do garnka z gotującymi się udkami.


Kacze udka z przyprawami (bez soli i pieprzu) i cebulą powinniśmy gotować ok 2h na wolnym ogniu. Zasada jest taka, że im dłużej gotujemy mięso tym lepszy smak ma rosół.
Kiedy rosół się gotuje, przygotowujemy warzywa. Warzywa obieramy, kroimy na mniejsze części i wykładamy na blachę z papierem do pieczenia. Warzywa solimy, pieprzymy i skrapiamy olejem. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika na temperaturę 220 stopni z termoobiegiem. Pieczemy ok 10 - 15 minut, w zależności od tego jak mocny jest nasz piekarnik. Koniecznie warzywa muszą się dobrze przypiec.



Gdy nasz mięsny wywar gotuje się ok 1,5h - 2h, dodajemy pieczone warzywa. Dodajemy też natkę pietruszki ( możemy sobie zostawić kilka listków do dekoracji) i lubczyk. Lubczyku nigdy za wiele ;)
Gdy bulion zawiera już wszystkie składniki, powinniśmy gotować go jeszcze spokojnie godzinę ;) Doprawiamy solą i pieprzem dopiero na samym końcu gotowania.

Przygotowanie musu żurawinowego:
Opakowanie suszonej żurawiny wsypujemy do niedużego garnka. Zalewamy 2 szklankami wody ok. 400-500 ml. Gotujemy aż woda o połowę swojej objętości odparuje. Kiedy żurawina zmięknie, ściągamy ją z palnika i studzimy. Wystudzoną żurawinę, miksujemy blenderem na mus.

Przygotowanie kładzionych kluseczek:
W niedużej misce musimy rozbełtać całe jajka. Dodajemy mąkę ( najlepiej w dwóch partiach) i energicznie mieszamy. Musi powstać gęsta, nieco lejąca się masa. Stawiamy garnek z wodą, solimy i doprowadzamy do wrzenia. Następnie zmniejszamy ogień na 3 (w skali 1-10) i powoli wrzucamy za pomocą dwóch łyżek niewielkie ilości ciasta. Kluseczki wyjmujemy po 2 minutach gotowania i przelewamy zimną wodą.
Kiedy już nasz rosół jest gotowy, wyjmujemy mięso, dzielimy na porcje i wykładamy kluseczki na talerz. Kacze udka mogą być idealną propozycją na drugie danie, bądź farszem do pysznych pierogów.
Mus z żurawiny idealnie dopełnia smak bulionu - wystarczy łyżeczka musu na talerz, kluseczki, mięso i natka pietruszki - powstaje nam przepyszna słodko - słona kompozycja doskonała ! ;)
Smacznego ! ;))