Witajcie! ;) Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam najlepszy przepis na pyszną i gęstą fasolkę po bretońsku. Jest dobrze doprawiona, sycąca, możemy ją zajadać z różnymi dodatkami lub solo. Mocno pomidorowa, pachnąca boczkiem i kiełbasą, z rozpływającą się w ustach fasolą. Rewelacyjne, jednogarnkowe danie, które warto zaserwować na niejednej imprezie. Rozgrzewa i apetycznie pachnie. Tworzy doskonałą kompozycję z gładkim, puszystym purée ziemniaczanym lub chrupką bagietką.

Podobno fasolka po bretońsku z Bretanią nie ma zbyt wiele wspólnego. Bretania jest jednym z regionów Francji. Na południu Francji popularna jest inna potrawa z fasoli: tradycyjne cassoulet, będące czymś w rodzaju „bigosu z fasoli” (fasola z różnymi rodzajami mięsa albo z mięsem i kiełbasą, gotowana najczęściej w glinianym garnku). Nazwa potrawy FASOLKA po BRETOŃSKU mogła być używana już w XIX w., być może fasolowa potrawa – w zmodyfikowanej wersji – trafiła do nas po wojnach napoleońskich, a sam przymiotnik w jakiś sposób ma związek z powstaniami rojalistów, do których doszło w Bretanii pod koniec XVIII w. 

Wersji jest kilka. Inne źródła podają, że fasolka swoje korzenie ma w Ameryce. Dzisiaj oficjalnie uznana za potrawę stanu Massachusetts Baked Navy Bean lub Yankee Bean była stałym elementem diety amerykańskich indian. Pod nazwą Boston Baked Bean pieczona fasola pojawiła się w 1855 roku na łamach Ulepszonej Gospodyni (Improved Housewife). Do receptury dodano melasę, soloną wieprzowinę i wydłużono czas pieczenia. To właśnie dzięki melasie pieczona fasola zyskała przydomek "bostońska". Nasza fasolka po bretońsku jest długo gotowana, mięsna, pomidorowa i bardzo syta.


Fasolka po bretońsku doskonale sprawdzi się jako danie ciepłe podczas rodzinnych spotkań czy imprez. Najlepiej smakuje w chłodne i mroźne dni. Zimą chętniej sięgamy po aromatyczne przyprawy. Łączymy różne smaki, komponujemy dania ciepłe, jednogarnkowe. 

Z poniższych składników przygotowałam 7 sporej wielkości porcji. 


Składniki:
* 500 gramów białej fasoli Jaś
* 3 laski kiełbasy np. podwawelskiej 
* 250 gramów boczku wędzonego lub surowego 
* 680 gramów passaty pomidorowej ( 1 duża butelka) lub dwie puszki pomidorów (np. Dawtona z ziołami)
* nieduży słoiczek koncentratu pomidorowego ( ok. 90 gramów)
* 4 listki laurowe
* 4 ziarenka ziela angielskiego
* 3 kuleczki owoców jałowca
* 2 duże białe cebule najlepiej czosnkowe
* 2 ząbki czosnku
* 1 łyżeczka suszonego majeranku
* 1 łyżeczka cząbru
* 1 łyżeczka mielonego kminku
* 1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki
* 1 łyżeczka ostrej papryki
* sól/pieprz/sos sojowy jasny/ciemny do smaku 

Przygotowanie:
Przygotowanie fasolki po bretońsku może zająć ok. 1,5h. W pierwszej kolejności fasolę musimy namoczyć przez całą noc w dużej misy. Nalewamy nawet 10 cm wody ponad poziom fasoli.  Następnego dnia poprzednio namoczoną fasolę, płuczemy, zalewamy zimną wodą, dodajemy ziele angielskie, jałowiec i liście laurowe. Zagotowujemy i gotujemy do miękkości, pod przykryciem na średnim ogniu.

Podczas gdy fasola się gotuje. Przygotowujemy i kroimy resztę składników. Kiełbasę (warto obrać z osłonki) kroimy w półplastry, boczek w mniejszą kostkę, cebulę drobno siekamy, czosnek przeciskamy przez praskę. Na głębokiej i suchej patelni podsmażamy boczek. Następnie na tłuszczu po boczku smażymy kiełbasę (rumienimy, wytapiamy tłuszcz). Zdejmujemy boczek z kiełbasą z patelni i szklimy posiekaną cebulę z czosnkiem. Do przesmażonej cebuli dodajemy koncentrat pomidorowy. Dodajemy na patelnię passatę pomidorową i przez 10-12 min. redukujemy na średnim ogniu z nadmiaru płynu i wydobywamy kolor (jeżeli używamy pomidorów z puszki warto przed gotowaniem zmiksować je blenderem). Wszystkie przesmażone składniki przekładamy do gotującej się MIĘKKIEJ fasoli. Jeżeli za wcześnie połączymy wszystkie składniki, czas gotowania fasoli może się wydłużyć. Wtedy należy ratować się cukrem - trik, który się sprawdza ;) Ważne jest aby podgotować całość razem, tak aby danie przeszło smakami i aromatami. Nie warto spieszyć się z przygotowywaniem fasolki po bretońsku. Dokładne przesmażenie poszczególnych składników, odparowanie passaty pomidorowej i powolne gotowanie nada daniu wyjątkowego smaku i głębokiego, czerwonego koloru. Nie zagęszczajmy fasolki zasmażką. Powinna być naturalnie gęsta, bez mąki. 

Fasolkę po bretońsku warto przygotować dzień wcześniej. Dzięki temu zyska na wyrazistości. Podajemy z pieczywem lub tłuczonymi ziemniaczkami.
Smacznego! ;) 

Brak komentarzy: