Witajcie! ;)
Dzisiaj podzielę się z Wami przepisem, na coś zupełnie nowego i nie będzie to danie obiadowe. Puszysty, lekki, aksamitny w konsystencji pasztet wyjątkowy! W skład pasztetu wchodzi mięso drobiowe, warzywa i wędzony boczek. Dopełnieniem smaku i aromatu jest kolorowy pieprz, który dodaje przyjemnej ostrości. Pasztet doskonale smakuje na ciepło, na zimno, z owocową konfiturą lub na pajdzie chleba z kiszonym ogórkiem. Jest to swojski, pieczony wyrób o puszystej konsystencji, dzięki czemu możemy go zarówno kroić, jak i smarować nim pieczywo. Po spróbowaniu domowego pasztetu, już nigdy nie będziecie sięgać po ten sklepowy. Różnica jest kolosalna, ponieważ wiemy co jemy i doprawiamy według własnych upodobań.


Główna zasada przy przygotowaniu pasztetu jest taka, że najlepiej jest kroić go następnego dnia. Warto więc za pieczenie zabrać się dzień wcześniej, wypiek wystudzić i wstawić do lodówki na całą noc. Masa jaką przygotowujemy na pasztet, jest z wolno gotowanego mięsa. Dlatego mięso wraz z warzywami gotowałam do godziny 17:00. Wystudzone, zmieliłam trzykrotnie. Następnie upiekłam i wystudzone wstawiłam do lodówki. Pasztetu wcześniej nie ruszałam i nie kroiłam. Z samego rana mogłam delektować się wyśmienitym pasztetem, który trzymał swoją formę i miał wyjątkowy zapach.

Kolejna ważna kwestia to pozostałości po ugotowaniu mięsa, a dokładnie wywar. Absolutnie nie pozbywamy się płynu, warto go zachować, a najlepiej zamrozić. Ponieważ mięso gotujemy w niewielkiej ilości wody, to co nam zostanie, możemy użyć do przeróżnych sosów. Może się też okazać, że podczas wyrabiania masy na pasztet, będziemy też potrzebowali chochelkę bulionu. 

Wszelkie mięsne przekąski, wyszukane zakąski czy aromatyczne przystawki warto serwować z winem. Nie byle jakim, a dodającym głębię smaku. Kto z nas nie lubi odkrywania coraz to ciekawszych zestawień smakowych ? Łączenia świeżości, słodyczy i kwasowości z kęsem czegoś dostatecznie słonego i zaskakująco pikantnego. Dlatego dzisiejsza kompozycja doskonała to pieczony pasztet z drobiu i wędzonego boczku w akompaniamencie półsłodkiego, różowego wina (z gruszek i czarnej porzeczki z polskich sadów z regionów Roztocza). Można by rzec, że jest to iście wyjątkowa, kulinarna podróż z Winiarnią Zamojską.

Resumując poniżej przedstawiam przepis na cudowny pasztet z kolorowym pieprzem, do którego warto dobrać szlachetne wino. 

Z poniższych składników przygotowałam dwa pasztety w foremkach/keksówkach o wymiarach 22 cm (długość spodu) na 9 cm (szerokość spodu) i 7 cm (wysokość). Każdy z pasztetów miał wysokość ok. 5,5cm. Masę można przełożyć do większej keksówki i upiec jeden, a wysoki.

Składniki:
Łączna waga mięsa przed ugotowaniem i obraniem z kości wynosiła niecałe 1,8kg.
*ok. 500 gramów mięsa z udźca z indyka
* 3 ćwiartki z kurczaka o łącznej wadze 740 gramów
* 2 podudzia o wadze 300 gramów
* ok 250 gramów wędzonego boczku
* 2 pszenne kajzerki + mleko do namoczenia
* 2 jaja rozm. M ( osobno żółtka i białka)
* 2 średniej wielkości marchewki
* 1 średniej wielkości korzeń pietruszki
* 2 średniej wielkości białe cebule
* 2 ząbki czosnku
* 4 liście laurowe
* ok. 5 ziarenek ziela angielskiego
* 1 łyżka stołowa suszonego majeranku
* 1 łyżeczka mielonej gałki muszkatołowej (dodanej do zmielonej masy)
* 1 garść kolorowego pieprzu
* sól oraz pieprz do smaku

Ponadto potrzebujemy:
* garnek o pojemności ok 5 litrów
* maszynkę do mielenia mięsa
* keksówki/foremki
* papier do pieczenia
* mikser lub rózgę do ubijania białek

Przygotowanie:
Mięso płuczemy, w razie potrzeby kroimy na mniejsze części. Warzywa obieramy i również kroimy. Przekładamy do garnka, dodajemy liście laurowe i ziele angielskie. Solenie, pieprzenie i ostateczne doprawianie pozostawiamy na sam koniec, kiedy będziemy mieli już gotową masę. Warzywa wraz z mięsem zalewamy zimną wodą, ok 1,5 cm ponad poziom wszystkich składników. Zagotowujemy, następnie gotujemy na wolnym ogniu do miękkości (ok. 1,5 - 2h). Najlepiej gdy mięso odchodzi od kości. Odcedzamy i studzimy. Studzimy również pozostały wywar. Jeżeli masa będzie za bardzo zbita, dodajemy chochelkę bulionu. Resztę bulionu możemy poporcjować i zamrozić.



Pszenne kajzerki moczymy w mleku. Wystudzone mięso obieramy wraz z warzywami, mielimy trzykrotnie. Mielimy również odciśnięte z mleka kajzerki. Na tym etapie możemy doprawić i próbować masę ( dodajemy również pieprz kolorowy w kuleczkach). Następnie dodajemy żółtka i mieszamy. Białka ubijamy na sztywno, przekładamy do masy i delikatnie mieszamy. W razie potrzeby dodajemy chochelkę wystudzonego wywaru z mięsa i warzyw. Masa na pasztet nie powinna być ani za gęsta, ani zbyt płynna. Przy zamieszaniu łyżką, powinien pozostawać na masie ślad. Keksówki wyścielamy papierem do pieczenia. Masę ostrożnie przekładamy, wygładzamy i delikatnie dociskamy aby pozbyć się pęcherzyków powietrza. Wierzch pasztetu/ pasztetów możemy ponacinać, udekorować liśćmi laurowymi, ziołami, kolorowym pieprzem lub posypać niewielką ilością bułki tartej.


Piekarnik nastawiamy na 190 stopni z termoobiegiem. Wkładamy do nagrzanego piekarnika na środkową półkę. Pieczemy ok 1,20 h do suchego patyczka oraz do momentu wyraźnego zarumienienia wierzchu i odejścia boków pasztetu od foremki. Dla pewności, w końcowej fazie ( jeżeli paszet nie odchodzi od brzegów) możemy skręcić temperaturę do 150 stopni i podpiec jeszcze 20 minut. Po upieczeniu, wyjmujemy, studzimy i przekładamy do lodówki na całą noc. Następnego dnia przed krojeniem, pasztet odwracamy i delikatnie wyjmujemy na deskę do krojenia. Kroimy i podajemy z ulubionym pieczywem, podgrzewamy i podajemy z ciepłym żurawinowym lub wiśniowym sosem. Serwujemy solo w towarzystwie wyjątkowego wina. 
Smacznego! ;)

Brak komentarzy: